
>> poniedziałek, 26 grudnia 2005 11:41:07
Weszłam do kuchni rano,
stół suto zastawiony
ja nie mogę jeść mamo,
Bo brzuch zrobi mi się jak balony.
Otwieram lodówkę z nadzieją,
może tam znajdę coś nie tłustego.
Jednak nadziei ani drobinki,
bo w lodówce kiełbasy i szynki,
ciasta, ciasteczka kasztanków parę
kopnę w kalendarz z przejedzenia zaraz.
Dobrze,że święta są raz do roku,
inaczej z przeżarcia nie zrobiłabym kroku.
Pozdrowienia dla wszystkich przejedzonych;P
Pani Arina
komentarze [6]
>> sobota, 24 grudnia 2005 22:20:37
Żeby w swięta każdy miał dokąd pójść i mieć do kogo się uśmiechnąć.
Żeby choinka, nawet ta sztuczna, pachniała Bożym Narodzeniem.
Żebyście znaleźli to magiczne 'coś', co tak przez cały rok się ukrywa.
I życzę Wam jeszcze dużo szczęścia...bo ono strasznie jest potrzebne.
Arina;*
Pani Arina
komentarze [1]
>> czwartek, 22 grudnia 2005 13:05:18
Bo tu miała być notka...
...ale się rozmyśliłam.
Czy ktoś umie robić szablony i mógłby takowy zrobić dla mnie?
*błagalne oczka*
Pani Arina
komentarze [1]
Lalala...śpiewajcie ze mną >> poniedziałek, 19 grudnia 2005 17:13:52
Jako, że nigdy nie byłam normalna( bo to jest nudne)
i jako, że rok się kończy...
...a czas zapiernicza, jak głupi...
...zaczynam spisywać postanowienia na nowy rok 2006. A co!
1.Rzucić palenie.
2.Naprawdę rzucić palenie.
3.Nie udawać, że się rzuca, tylko rzucić.
4.Iść na studia
5.Nie zwariować do czasu w pkt.4 z powodu nadmiaru wolnego.
6.Nie histeryzować
7.Nie psuć soczewek kontaktowych po dwóch tygodniach noszenia
8.Nie wydawać za dużo pieniążków w Towerze na piwo
9.Nigdy, ale to nigdy więcej nie przejmować się osobą XX
10.Jechać na Rolling Stonesów w czerwcu i do tego czasu zebrać pieniądz.
11.Nie odchudzać się(bo już nie ma z czego;P)
12. Znaleźć sobie faceta>>>>stop!To było postanowienie na rok 2009!
i 13 najważniejsze:
Pozostać taką wspaniałą osobą, jaką jestem. A co?Trzeba sobie posłodzić czasami, nie?
Pani Arina
komentarze [5]
Every new beginning comes from some other beginning's end* >> czwartek, 15 grudnia 2005 08:49:46
Czy zauważyliście, że życie to jeden wielki łańcuch, którego jedna część wynika z jakiejś poprzedniej?
Że to życie, które z pozoru wydaje się chaosem, naprawdę jest uporządkowaną całością?
Przynajmniej moje.
Nie chcę się uwywnętrzniać, bo i po co. Ale zauważyłam jakie wielkie znaczenie ma, właśnie PRZESZŁOŚĆ.
Gdyby coś tam się kiedyś nie stało, to teraz czegoś by nie było. Gdyby wydarzenia potoczyły się inaczej, moje teraźniejsze życie nie byłoby takie, jak jest. Taka układanka, takie puzzle z tysięcy, milionów kawałków.
Gdybym wczoraj miała natchnienie do pisanie, nie poszłabym na spacer i nie zobaczyłabym zamarzniętego pąka róży na krzaku.
A tak klęłam na to, że pisanie mi nie wychodzi.
Niesamowite, jak życie ludzkie jest skonstruowanie, prawda?
*Cytat pożyczony z piosenki Green Day 'Closing Time'
Pani Arina
komentarze [7]
Kryzys >> środa, 14 grudnia 2005 09:37:05
Jestem antytalenciem,
grafomanem
i w ogóle szlag by trafił czymś jeszcze.
I proszę mnie nie pocieszać.
Gdzie jesteś weno? Kici kici....
Ta notka co ją wczoraj wstawiłam, jest porażką stulecia o zasięgu międzygalaktycznym. Zawsze było tak, że siadałam rano przed komputerem, pisałam, wychodziło parę stron i to było zjadliwe.
A mam normalnie ochotę pokasować wszystko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I pogryźć monitor na dodatek.
Nie, no zwariuję zaraz, dziś nawet się za pisanie nie biorę. Ani jutro.
Chciałam wprowadzić jako tako wątek miłosny i co wyszło?
Ja o miłości nie umiem pisać. Nie umiem i już.
Aktualizacja z godziny 15.14
Już mi przeszło. I właśnie na złość brakowi weny napiszę notkę. I będzie dobra. I kurde nie ma nie i koniec. I kropka po końcu.
Pani Arina
komentarze [2]
Głosy Aniołów >> wtorek, 13 grudnia 2005 14:58:51
A z nieba spadali aniołowie
gubiąc pióra
i rozumy.
Zachłyśnięci Ziemią i człowiekiem,
chcieli całą miłość mu oddać.
Zeszli jasnowłosi
na trawę wiosną pachnącą
a ludzie się ich bali,
bo złe to, co obce.
Nie płaczcie skrzydlaci
że od Was uciekali.
Nie płaczcie, bo gdzieś w głębi
w Was wierzą.
Bądźcie dalej cichymi stróżami
Wskazujcie drogę i podnoście
Szeptem mówcie,
a głosy Wasze usłyszą.
Pani Arina
komentarze [1]
Szczur? To nie szczur, to mały potwór >> poniedziałek, 12 grudnia 2005 13:55:05
I nastrój prysł częściowo, kiedy zobaczyłam co moje kochane stworzonko zrobiło.
Połowa pokoju zasypana jest trocinami, łącznie z moimi ubraniami, które nieopatrznie zostawiłam na podłodze. Zwierz domaga się jedzenia, ponieważ zawartość karmnika wysypał.
Nie wiem jakim sposobem dorwał się do paczki chusteczek i umościł sobie z nich łóżeczko.
I patrzy na mnie z drwiną w czarnych wrednych ślepkach.
A ja mam mord w oczach.
Szczura mi się zachciało.
A mówiła babcia, że kot i pies to aż zanadto...
Pani Arina
komentarze [2]
Na dobry początek dnia >> poniedziałek, 12 grudnia 2005 11:30:27
Kawa(czarna, mocna bez cukru)
+
1 kasztanek
+
Papierosek nieopatrznie zostawiony przez mamę w kuchni
=
Dzień zapowiada się fantastycznie
Co tam pech mnie prześladujący, gdy mam ciepły domek, stertę książek do czytania, przyjaciół i mnóstwo pomysłów, które mogę przelać na papier.
Pani Arina
komentarze [0]
"Los" >> niedziela, 11 grudnia 2005 18:23:10
/Szczerze mówiąc nie wiem, czy to wiersz, czy coś innego pisane prozą. Napisałam dosłownie przed chwilą, będąc pod wpływem...a z resztą, czytajcie;)/
L O S
Zabrałeś mi...
Ty, wiesz co, losie.
Zabrałeś,
kopnąłeś,
w ziemię wdeptałeś.
Wrzeszczałam, szlochem się zanosząc,
że nie masz sensu.
Że jesteś okrutnym...
że Cię nie ma.
Oddałeś
nie mniej,
nie więcej.
Tyle samo,
ale inaczej.
I znowu wołałam:
Jesteś bez sensu!
A Ty powiedziałeś
Daję ci słowo.
A od słowa
wszystko się zaczęło.
Pani Arina
komentarze [2]
>> sobota, 10 grudnia 2005 11:54:45
Tyk tyk tyk
tyk tyk tyk
Zegar życia.
Wskazówki są zepsute
Bo biegną za szybko.
Pani Arina
komentarze [6]
>> piątek, 9 grudnia 2005 11:38:42
Muzyka jest tylko przejściowa, póki nie zrobią mi kodu z "Zegarmistrzem światła"
A w natłoku kawałków, które mi się nie podobają, Green Day jeszcze ujdzie;)
Pani Arina
komentarze [0]
>> piątek, 9 grudnia 2005 08:28:14
Bo ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy.
Przeszłości, choćby niewiem jak się chciało nie da się zmienić.
Specjalne podzękowania dla Juszty.
Pani Arina
komentarze [1]
>> czwartek, 8 grudnia 2005 09:56:16
Miłość?
Czegoś takiego nie ma.
Pani Arina
komentarze [2]
Alicja w krainie czarów >> poniedziałek, 5 grudnia 2005 21:31:55
Spadam.
Lecę w studnię bez dna.
Wiruję.
I kręci się świat wokół.
Lecę.
Nade mną gwiazdy coraz mniejsze.
Pode mną ciemność
i nic.
Chcę Cię złapać, ściano
Stoisz za daleko mnie.
Bezdźwięcznym krzykiem się zaniosłam.
Spadam.
Lecę w nicość.
Już nawet nieba nie widać.
Już księżyc mi nie przyświeca.
Już ciebie nie ma...
Pani Arina
komentarze [1]
Jak spowodować... >> niedziela, 4 grudnia 2005 21:43:40
...żeby Arina się rozbeczała.
Ano wejść na jej opowiadanie i zostawić komentarze tak wzruszające, jak...no nie wiem co.
Dobra, ja też parę (parędziesiąt) razy ryczałam czytając książki, ale żeby kogoś tak ruszyła moja pisanina?
Wstawiłam notkę, powiadomiłam tych co czytają o niej i wyłączyłam komputerowe pudełko.
I niedawno włączyłam ponownie.
I świeczki w oczach,że ludziom tak zależy na bohaterach.
Ja normalnie nie wiem co pisać.
Chyba tylko to, że jestem szczęśliwa.
Pani Arina
komentarze [1]
>> niedziela, 4 grudnia 2005 11:19:46
Coś mi dzisiaj humor dopisuje, tak sam z siebie, ale huśtawki nastrojów to moje specjalność.
Patrzę właśnie na swoje "stanowisko pracy":
-popielniczka
-zapalniczka
-papierosy( a tak obiecywałam, że przestanę)
-kubek z kawą
-kubek z jeszcze jedną kawą
-szklanka z pozostałościami grzańca;P
-niedokończony, a właściwie zaczęty szalik na drutach
-ksiąźek moc
-jakieś wydrukowane i zabazgrane częściowo kartki z mitologią celtycką, grecką i innymi
-jakieś inne kartki niewiadomego pochodzenia
-milion innych rzeczy potrzebnych i niepotrzebnych
I to wszystko na jednym biurku z komputerem. Chyba trzeba to posprzątać...
Ale nie dziś, oj na pewno nie dziś.
Kurczę, czyżbym zabierała się za pisanie książki...? *Śmiech*
Tak szczerze mówiąc to ostatnio nic innego nie robię. Mam przed sobą prawie cały rok wolnego. Rok wakacji można by powiedzieć.
Ja chcę na studia!!!!!!!!!!!!
A jak z nadejściem dajmy na to lutego odechce mi się już całkiem nicnierobienia?Oj...
Pani Arina
komentarze [1]
Recepta >> sobota, 3 grudnia 2005 11:53:58
Aby być szczęśliwym:
NALEŻY NIE ROBIĆ KRZYWDY SOBIE I INNYM.
Ale geniusz ze mnie, co?
Pani Arina
komentarze [1]
>> czwartek, 1 grudnia 2005 14:24:34
Taka mała sobie zmiana...
...bo znudził mi się poprzedni szablon...bo był troszkę nieczytelny...
Ale znaleźć jakiś, który by mi się podobał w tym ogromie szablonów jest naprawdę ciężko.
I to tyle na dziś.
Arina jest niewyspana i kładzie się w cieplutkie łóżeczko.
Pani Arina
komentarze [2]
<>